Po co jest miłość?

Odszedłem jak stereotypowy facet – bez słowa, bez znaku życia. Trwała sielanka, było nam dobrze i nagle ciach. Kontakt urwany. Nie odpisywałem na sms-y i maile. Nie oddzwaniałem. Nie wysyłałem już bukietów róż. I mógłbym tutaj teraz pisać i zaklinać się na wszystkie świętości, że to nie twoja wina, ale i tak mi nie uwierzysz, więc darujmy sobie ten fragment.

Czytaj dalej Po co jest miłość?