Czy twój facet cie zdradza?

Tak naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia czy on cie zdradza.

Internet jest wypełniony clickbaitowym gównem, to żadne odkrycie. Od kiedy to odsłony zaczęły dyktować zarobki, już żaden śnieg nie spada spokojnie w Wąchocku, tylko dochodzi tam do szokujących wydarzeń. Musisz, drogi misiaczku, mieć świadomość, że to ty decydujesz o tym jak będzie wyglądał internet jutro. Jeśli będziesz wchodził na „SZOK” i „TO NIESAMOWITE!!!” to będzie się to pojawiało. Simple as that. Mówię o tym nieprzypadkowo w tekście o takim tytule. Odkąd pamiętam, takie nagłówki skupiały uwagę, zmuszały do kliknięcia i, nawet nie tyle co przeczytania, co wygenerowania odsłony tekstu. Jednak sam fakt klikalności takiego tytułu dał mi do myślenia.

Z jednej strony świadczyło by to o trwogach dzisiejszych związków. Jak by się uprzeć, można by nawet potraktować to jako uprzejme okazanie uwagi własnemu związku a w szczególności facetowi. Zawsze dobrze jest się swoim facetem i jego interesem interesować, nie mam wątpliwości, że to dobra praktyka. Gdy patrzę na te nagłówki mam przed oczami tabuny zdesperowanych Mariolek, szukających każdej oznaki niewierności swojego partnera. Albo Andżelik trafiających na takie teksty z polecenia Mariolki. Bardzo chciałbym też wierzyć, że obie mieszkają w jakimś Wąchocku, ale nie jestem naiwny i wiem, że są z Wrocławskich Krzyków. Wielkość nie ma znaczenia. Wielkość miasta, rzecz jasna. Inne wielkości się liczą.

Z drugiej jednak strony, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to całe szukanie możliwych znaków zdrady swojego partnera to takie odwracanie kota ogonem. Rozumiem skąd wynika potrzeba i rozumiem co kieruje takimi osobami, jednak zdaje mi się, że całkowicie mijają się one z istotą problemu. Pozwólcie więc, drogie misiaczki, że was uświadomię.

Nie ma najmniejszego znaczenia, czy on cie zdradza.

Taka informacja nic ci nie da. Nie staniesz się szczęśliwsza – to pewne. Pewne jest też to, że brak zaufania do swojego partnera to najmniej budująca rzecz w związkach jaką znam. I jedna z najbardziej destrukcyjnych. Na pewno też nie znajdziesz magicznego testu dzięki któremu będziesz miała stuprocentową pewność, że twój Zdzicho masuje pośladki Teresce spod piątki. A nawet gdyby taki test tam był, to jaka to różnica? Pośladki już zostały wymasowane a co raz wymasowane nie da się już odmasować. Zaprawdę, szczęśliwsi są żyjący w niewiedzy.

W porządku, przyjmijmy na chwilę, że poszukiwania takich artykułów wynikają z dobrych, szlachetnych wręcz intencji. Przyjmijmy, że chodzi o dobro związku, o zrozumienie, miłość, wolność i demokrację. To bardzo dobrze, że szukasz odpowiedzi. Nawet mogłabyś trafić gorzej niż do internetu, więc i tu nie ma wstydu. Problem w tym, że zadajesz złe pytania. Złe, bo jak już wspomniałem, nie ma najmniejszego znaczenia czy on cie zdradza.

Zapytaj lepiej, czy twój facet jest z tobą szczęśliwy.

Bo normalny, szczęśliwy facet nigdy nie zdradzi.

  • Daria Studzińska

    Oj z tym czy normalny, szczęśliwy facet nie zdradzi to chyba bym się nie zgodziła. Raczej zdradzi tylko, że sumienie takiego zacznie szarpać od środka-bo przpadki niestety po ludziach chodzą ;/ . Jednak fakt, że wiedza ta nic nam nie da jest nieco mylny, bo owszem nie zmienimy tego co się stało, ale myśle, że konsekwencje będą zgoła się róniły w zależności w jaki sposób owa zdrada zostanie odkryta… ;) pozdrawiam

    • kel

      Rzecz nie w tym, że ktoś zdradza, tylko w tym dlaczego. A normalny facet to wygodny facet, nie potrzebuje sobie komplikować życia.

      • Daria Studzińska

        Jesteś facet i zakładam, że normalny (jakkolwiek by tego nie rozumieć ;) ) więc wiesz co mówisz. Myśle, że to dlaczego zdradzamy to temat rzeka i ilu ludzi tyle odmiennych teorii i racji …

  • Matylda

    Chwała Ci za ten tekst. A to dlatego, że mało gdzie w internecie ktoś dostrzega ten problem. Psychologowie mogą mówić w swoich poradnikach co chcą, te poradniki wszakże są po to, by zdradzony przetrwał jakoś zdradę. Ale ona ma podłoże. I to podłoże zazwyczaj to brak szczęścia. A do tego, zazwyczaj trzeba jednak dwoje.

  • Ala

    Prawda jest taka, że jak się jest nieszczęśliwym w związku, to się go najpierw kończy, a potem zabawia z inną. Nie ma to jak zrzucenie winy na kobiety, bo pewnie sam jesteś/byłeś jednym z tych gości, którzy krzywdzą swoje partnerki. Żenada.

    • nij

      gdzie w tekście widzisz zrzucenie winy na kobietę?

    • kel

      Przeczytałaś tekst?

    • Szm

      Ala: zakończenie związku w którym są dzieci, majątek, kredyty, etc.. nie jest takie proste a zdrada.. no cóż..

  • S

    …a mi sie wydaje, że nie ma reguły – tak samo facet jak i kobieta może zdradzić. Może bardziej trzeba sobie odp na pytanie czy zdrada była jednorazowa czy czy to już romans, a jak tak to dlaczego?

  • Katarzyna Stępień

    Muszę się zgodzić ze stwierdzeniem że szczęśliwy facet w związku nie będzie zdradzał,piszę to z własnego doświadczenia.Mój były naprawdę miał powód do skoku w bok,sama go w tym kierunku popchnęłam,zaniedbałam go,nie miałam dla niego czasu,robiłam wszystko żeby się z nim rozstać ale sama byłam wygodna i nic z tym nie robiłam,aż znalazł sobie inną.

    • taka ilość samokrytyki wśród kobiet rzadko się zdarza. Ja zawsze mówiłem… Jak masz pyszny obiad w domu to nie idziesz na burgera do miasta i wydaję mi się, że wszystko rozchodzi się właśnie o to.

      • S

        a jak ma pyszny obiad w domu a i tak idzie na burgera do miasta to co w tedy ?

        • zdarzają się i tacy :/ do wymiany taki

          • S

            i takie :( bo nikt nie powiedział, że tylko faceci zdradzają :(

      • Katarzyna Stępień

        Taka prawda,potrafię się przyznać do błędu.Ostatnio kiedy jednak go spotkałam przyznał się że żadna nie „gotowała mu” jak ja.

  • ola

    a mój mnie zdradził z masażystką, taki szczęściarz cholerny;) nie można zwalać winy na facetów….. to zależy, jak ma się w głowie poukładane, Idioty nie wychowasz i tak pójdzie w lewo, jak się okazja nawinie

  • Nie, mój facet mnie nie zdradza, omijam artykuł.
    Nie ważne czy faktycznie nie zdradza, w mojej świadomości jest wierny jak pies i niech tak zostanie.
    Osobiście uważam, ze świadomość zdrady jest gorsza niż sama zdrada, zdradził – no trudno – tylko niech mi po tym nie mówi, nie zaburza mojego poczucia bezpieczeństwa, mojej wizji udanego związku.

  • Dawno przestałam o tym myśleć. Gdybym w mojej sytuacji, gdzie mąż jest żołnierzem i jeździ na misję (nie tylko na wojnę, ale także w przyjemne miejsca pełne pięknych dziewczyn), to już dawno bym zwariował. Być może, jak mi kiedyś powiedziała „dobra znajoma” jestem naiwna i głupia. Póki co nie mam powodów do utraty zaufania

  • kamila

    Wszystko byłoby prostsze, gdybyś miał rację. Niestety nie masz, szczególnie w ostatnim zdaniu. Po zastosowaniu w nim słowa „nigdy” z jednego z wariantów stworzyłeś prawdę absolutną. Zdarzają się zdrady w udanych związkach. Zarówno po stronie mężczyzn, jak i kobiet.

  • Saovine98

    Nie ma reguły. Czasem nawet kochany, chwalony i adorowany mężczyzna pokusi się na skok w bok. Zależy od typu faceta, od wychowania i wartości jakie wyznaje. Każdy deklaruje, że ceni sobie wierność, bo żaden nie chce być rogaczem. Jeśli facetowi jest za dobrze, to mu się wydaje, że tak być powinno i szuka czegoś innego. Chce zdobywać, gonić króliczka, słuchać o tym, jaki to jest wspaniały, niekoniecznie od swojej kobiety… Mojemu niczego nie brakuje, prócz jednego – świeżości. Już mnie zna. Wie, że go kocham i mi zależy. Twierdzi, że i on mnie kocha, a jednak rani. Ponad 1,5 roku razem i chyba trzeba się rozstać.

    Nie są to żale małolaty. Mam 27 lat. Pierwszy raz kocham naprawdę i nie czuję się kochana.

  • mykke mi

    Ogolnie nie jestem zwolenniczka zdrad, choc roznie to bywa i sadze ze powinno sie zakonczyc jeden zwiazek, a dopiero nastepnie wejsc w drugi, chocby nie wiem co, ale nie rozumiem? Czytalam tez wpis o zdradzie kobiety. I tak: Zapytaj lepiej, czy twoj facet jest z toba szczesliwy. Normalny, szczesliwy facet nigdy nie zdradzi. Natomiast : Ale błagam cię, nie pytaj mnie „jak mam zdradzać swojego męża i utrzymać to w tajemnicy?”.Ja ci nie doradze jak byc suka. Ze co, do cholery? :)