Jak zostać znienawidzonym przez gawiedź

Sześć porad dla ludzi pragnących zostać znienawidzonymi przez internet.

1. Musisz być kobietą.

Mężczyznom wybacza się zdecydowanie więcej. Najlepiej widać to na przykładzie swobody obyczajów, kiedy to mężczyzn się chwali za wiele życiowych czy seksualnych partnerek, podczas gdy kobiety się krytykuje. Poza tym zazdrość jest kobietą. Mężczyźni choć ją odczuwają w stosunku do innych mężczyzn to motywuje ich to do konkurowania z nimi poprzez pracę nad samym sobą. Kobiety częściej deprecjonują osiągnięcia innych kobiet.

2. Musisz być w miarę atrakcyjna.

Atrakcyjne kobiety zawsze są za grube, za chude, maja wielkie nosy, krzywe giry i mordy. Do tego są sukowate, głupie, tępe i beznadziejne. I zawsze, ale to zawsze puste. Zwłaszcza te z obfitym biustem – wtedy doskonale wiadomo, że karierę to ona zrobiła przez łóżko, nawet nie potrzeba większej ilości informacji.

3. Wybij się na czymś.

Czy śpiewasz, czy jesteś architektem czy po prostu ładnie wyglądasz i pachniesz to nie ma żadnego znaczenia. Bo jeśli spełnisz wszystkie te punkty to i tak nikt nawet o tym nie wspomni. Ważne, że raz pokażą cie w telewizji – tyle naprawdę wystarczy.

4. Musisz być pewna siebie.

To, że będziesz atrakcyjną kobietą z dużym biustem nie wystarczy, musisz nie bać się go pokazać. Musisz wiedzieć jak być seksowną i to wykorzystywać, ale również musisz znać wszystkie swoje pozostałe cechy. I mów o nich. Jesteś w czymś dobra? Przyznaj się publicznie do tego. Tłum czeka tylko by uświadomić ci, że jesteś w błędzie.

5. Musisz być szczera.

Mów wprost to co myślisz. Najlepiej jak powiesz, że robisz wszystko to co robisz dla kasy. Wszyscy wiedzą, że wszyscy tak robią ale i tak tobie dostanie się bardziej, bo jesteś uczciwa. A przecież wszyscy także wiedzą, że szczerość i uczciwość to wada, nawet w szkole o tym uczą.

6. Ironizuj.

Masz cycki więc i tak nikt nie wychwyci twojej ironii, wszyscy będą myśleć, że naprawdę jesteś aż tak głupia. Powiedz coś mega kontrowersyjnego ironicznie i czekaj aż wszyscy w to uwierzą i będą przy każdej możliwej okazji powtarzać. Takie rzeczy zawsze podgrzewają atmosferę i pozwalają zostać znienawidzoną jeszcze bardziej.

Voilà! Właśnie zostałaś znienawidzona przez tysiące internetowych hejterów. Zupełnie jak ostatnio Luxuria Astaroth. Zadowolona?

  • Dajesz ostatnio w punkt.
    Ja ją lubię.
    Laska ma magiczną urodę, wie jak szokować i mogła by dojść na tym cholernie daleko tylko… jest cholernie młodziutka i ma złych doradców. Sprzedaje twarz za bartery, co nie pozwoli jej dojść do naprawdę niezłej kasy o której marzy. Dwa, nie nie ukrywajmy – uroda jest jej jedyną kartą przetargową, a trochę się dziewczyna zaczęła niszczyć. Podkrążone oczy, kilka(naście) kilo w przód.. to wygląda na skutki palenia czegoś zielonego. Nie chcę tu demonizować, bo nadal wygląda tysiąc razy lepiej niż ja jak idę po chleb powszedni, ale nie dba o to co ma najceniejszego.
    Co jednak w najmniejszym stopniu nie jest powodem do hejtowania… ale cóż. Polska :)

    • kel

      Nie wiem czy ona ma tylko urodę, bo nic innego jeszcze nie widziałem. Widziałem natomiast, że uważa iż ma duże zdolności aktorskie i w związku z tym została już zjechana, no bo jak to tak być nie skromnym.

      Bardzo mi się w niej podoba to, że jest szczera – i ze mną i ze sobą. Robi to co robi dla kasy i nie boi się do tego przyznać, co jest rzadkością.

  • Mój drogi chamstwo, prostactwo i drobnomieszczaństwo to nie to samo co szczerość i ironia :)

  • nij

    tylko po co.

  • Krzysztof Tatarynowicz

    Co do Luxurii – szkoda tylko, że to, co teraz sobą reprezentuje nigdy nie pozwoli jej sięgnąć wyżej. Od teraz będzie kojarzona tylko z teledyskiem, aż do czasu wystąpienia w jakimś „polywoodzkim” filmie, w którym znowu pokaże cycki i ucieszy miliony ludzi na YT, a kolejne miliony będą, w swej bystrości, pisać komentarze, jaka to ona nie jest głupia etc. Jeśli chce zdobywać sławę na tym co teraz robi – OK, jej sprawa. Szkoda tylko, że gdyby zechciała zagrać ambitniej to już, z takim bagażem medialnym, ma o wiele trudniej.

  • wiki

    Ależ mnie dobrze scharakteryzowałeś, tylko zamiast obfitego biustu, eksponuję zgrabne nogi i mam legitymację mensy. Reszta się zgadza. Acha, i nie internet, tylko biuro. Czuję się podniesiona na duchu :-)