Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Dzisiejszym wpisem chcielibyśmy zapoczątkować nowy kącik z krótkimi recenzjami książek, które zdarzyło nam się przeczytać. Na pierwszy ogień rzucamy Stiega Larssona i jego „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”.

139x219_product_media_113001-114000_1009281151Opis wydawcy

Dziennikarz i wydawca magazynu „Millennium” Mikael Blomkvist ma przyjrzeć się starej sprawie kryminalnej sprzed czterdziestu lat, kiedy zniknęła bez śladu Harriet Vanger.
Do pomocy dostaje Lisbeth Salander, młoda , intrygującą outsiderkę i genialną researcherkę. Blomkvist i Salander tworzą niezwykły team. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.

Moja opinia

Muszę przyznać, że początkowo niespecjalnie paliłem się do lektury tego szwedzkiego kryminału. Sam fakt czytania o bohaterach ze Skandynawii nie bardzo mnie przekonywał, ot nie mój klimat. Jednak po dobiegających zewsząd zachwytach i namowie ochroniarza z wrocławskiego Empiku postanowiłem zaryzykować, kupić i przeczytać. Muszę przyznać, że nie żałuję. Pierwsza część trylogii „Millenium” z pewnością zasługuje na uwagę.

Larsson umiejętnie korzysta ze swojego dziennikarskiego doświadczenia, zręcznie poruszając kwestie takie jak przestępstwa gospodarcze, przemoc wobec kobiet, patologie w rodzinach czy zawodowa etyka, doprawia nieco skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi i wrzuca w to wszystko niecodzienne postacie Mikaela Blomkvista i Lisabeth Salander.

Cała książka wypada naprawdę nieźle, chociaż uważam, że mogłoby być nieco lepiej. Zwroty akcji spowodowały u mnie wsiąknięcie w lekturę, rozwiązania zagadek dość zaskakujące, chociaż nie aż tak jak mogłyby. Nie mniej, naprawdę nie mam za bardzo na co narzekać, a ponad sześćset stron, chociaż nie zaskoczyło to minęło mi bardzo szybko i przyjemnie a w chwili gdy piszę te słowa, szykuję się do trzeciej części trylogii. Książkę polecam wszystkim miłośnikom kryminałów, nie powinniście być zawiedzeni.

photo credit: CEBImagery.com via photopin cc