Nie powiedział nigdy żaden facet

On będzie błądził rękami po twoim ciele, zwykle kończąc na talii, ale jakoś tak zupełnie przypadkowo będzie zjeżdżał na twoje pośladki.

Wpis jest odpowiedzią na artykuł.

Klik, klik, stukot klawiatury wypełnia twój pokój, w rytm przyśpieszonego bicia serca. Dziś wieczorem będą znajomi, będziesz ty i będą tany, zapowiada się fajna impreza. Ostatnie uzgodnienia na fejsie z najlepszą przyjaciółką, dogadujecie godzinę spotkania, umawiacie się na wspólne strojenie, wspólne robienie makijażu u jednej z was przed wyjściem. Uzgadniacie kto ma przynieść flaszkę na rozgrzewkę a kto potem stawia wejście do klubu. Gdy już się spotykacie zaczynacie od drinka z fajeczką na balkonie i najważniejszych ploteczek, trzeba w końcu być przygotowanym przed wyjściem. Potem, żwawo zabieracie się do przygotowań. Toalety, perfumy, szminki, kremy pudry, kolejne drinki. Dochodzi już odpowiednia godzina, czas wyruszyć na nocne łowy.

Masz nadzieję na fajną przygodę, w końcu nie po to spędziłaś kilka godzin w łazience na przygotowaniach, żeby wyjść dziś z pustymi rękami. Liczysz na drwaloseksualnego przystojniaka, choć nie będziesz wybrzydzać, od biedy może być też Ashton Kutcher, albo Ian Somerhalder. Zamierzasz spędzić na parkiecie pół wieczoru, a drugie pół we-wciąż-jeszcze-bliżej-nieokreślonym miejscu, choć oczywiście, nigdy się do tego nie przyznasz, bo nie jesteś przecież taka. Upatrzysz go przy barze, dasz sobie postawić drinka, może nawet drugiego. Będziesz się opierać, ale namówi cie w końcu na taniec i zobaczysz co się wydarzy dalej. Jak będzie się dobrze ruszał, będziesz ciekawa jak rusza się odziany tylko w pościel i pozwolisz mu na więcej w tańcu, jeśli nie, zawsze to drink za friko do przodu.

On będzie błądził rękami po twoim ciele, zwykle kończąc na talii, ale jakoś tak zupełnie przypadkowo będzie zjeżdżał na twoje pośladki. Czasem, równie niefortunnie przejedzie swoim szorstkim zarostem po twoim delikatnym policzku, zmazując nieco podkładu. Twoi znajomi już od dłuższego czasu nie będą cie obchodzić a w głowie ci będą tylko jego, wyglądające na bardzo całuśne, usta. On będzie przeciągał w nieskończoność tę chwilę, aż w końcu chwycisz go za kark i posmakujesz jego warg. Już będzie wiedział, że jesteś cała jego, ty jeszcze będziesz zachowywała pozory przyzwoitości. Będziesz przerywać pocałunki nie dając mu się nasycić.

Weźmiecie taksówkę, pojedziecie do ciebie. Na wstępie powiesz mu, że z seksu nici i że tylko tak na herbatę. Po drodze zapomnicie o taksówkarzu, przechodniach i sąsiadach, namiętnie się po drodze obmacując, splątując się językami w szaleńczych pocałunkach. Ledwie przekroczycie próg domu, zdejmiecie z siebie kurtki, ty pozbawisz go bluzy i koszulki, pozwalając by on w tym czasie zwinnie pokonał upierdliwe zapięcie stanika. Wasze oddechy będą tak szybkie jak to tylko możliwe, będziecie przygryzać swoje wargi. Będziesz czuła przez spodnie jego podniecenie, on jednym sprawnym ruchem pozbawi cie twoich dżinsów. Pocałunkami będzie schodził coraz niżej i niżej, przez obojczyk, piersi i brzuch, aż zacznie całować twoje uda. Będziesz drżeć z podniecenia i wtedy przerwie, mówiąc:

– Sorry bejbe, ale nie mogę. Naprawdę, starałem się, ale nie mogę. Fajnie się rozmawiało, jeszcze fajniej ściskało się twoje piersi podczas tańca, brzuch też masz mega, ale dalej już nie mogę. Ten twój cellulit na tyłku jeszcze przeboleję, ale te grube uda… No nie mogę po prostu. Sorry miśku, chyba rozumiesz, pójdę już lepiej. Obiecałbym, że zadzwonię, ale wiesz, nie lubię kłamać. Schudnij nieco, pozbądź się pomarańczy z dupy i wrócimy do tematu, dobrze?

Photo via Kaboompics.com.

  • rozbawiona

    Padłam :D

  • Katarzyna Kozieł

    O kurwa.

  • dsdg

    hahahaha :D

  • Rias

    Powaliłeś mnie, znowu :D

  • Super.
    No i chyba masz rację!

  • Krzysztof Tatarynowicz

    Hahaha, wirtuozeria zwrotów akcji :D

  • Monia

    haha padłam :D

  • nij

    „…pozbądź się pomarańczy z dupy i wrócimy do tematu” materiał na kabaret ;D

  • Lubię to :)

  • Kaboompics / Karolina

    Pozdr z Kaboompics.com! :)

  • anny

    genialne w swojej prostocie.

  • Haha! Puenta mnie powaliła :D

  • Yup

    Świetny tekst, leżę i placzę :D

  • Ewelina

    Boże ja płaczę!…ze śmiechu:)

  • Gosia

    Uwielbiam ! Zakończenie mega <3

  • Fiona Warszawska

    Niezłe, ale jak rany julek – znam właśnie taki przypadek…

  • Hahaha… Ta puenta <3 Padłam ;)!