No i co, że seksmodelki?

Media w całym kraju rozpisują się o „wielkiej aferze” z seksmodelkami w roli głównej. Nie ma portalu, gazety czy nawet magazynu, który by nie poruszał tematu prostytucji wśród modelek. A ja się pytam: no i co z tego, że modelki się prostytuowały?

Zupełnie nie rozumiem poruszenia zarówno mediów jak i ludzi. Tak jakby to było coś zupełnie zaskakującego. Modelki dają dupy? No nie mogę w to uwierzyć, jak to w ogóle możliwe?! Przecież to taki szlachetny zawód… A najlepsze jak ludzie dziwią się, że piłkarze i politycy korzystali z ich usług, a podobno nawet Abramowicz maczał co nieco w jednej Polce. Jak to, tacy sławni ludzie korzystają z prostytutek? Ano, zawsze korzystali, w końcu nie bez powodu mówi się o prostytucji jako najstarszym zawodzie świata.

No ale wracając do tych modelek, co to seksy uprawiają z ojro, to temat nakręcony chyba przez lobby prostytutek, które nie bardzo miały szansę zarobić tyle co modelki. No bo co to mnie obchodzi, że jedna z drugą daje dupy za pieniądze? Ich dupa, ich sprawa. Dla mnie cała sprawa nie jest ani zaskakująca ani tym bardziej oburzająca. Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że modelki zarabiają na siebie ciałem. A że niektóre dają tego ciała więcej niż inne? Dopóki nikt ich nie zmusza, to tylko i wyłącznie ich sprawa.

Jedyne co mnie tak naprawdę dziwi, to tak wielkie zainteresowanie sprawą mediów. Jeszcze portale plotkarskie, które zajmują się takimi tematami to rozumiem. Jestem w stanie zrozumieć, że Plotek zastanawia się, kim jest piłkarz Radosław M. który rzekomo z usług seksmodelek korzystał. Jeszcze jako-tako ogarniam, że dział plotek na Onecie rozprawia nad Iwoną Węgrowską, ale już zupełnie nie potrafię zrozumieć, jak taki skierowany do niby-poważnego odbiorcy magazyn jak Newsweek daje ten temat na okładkę.

A gdyby tak dać innym żyć swoim życiem? Gdyby tak modelki mogły dawać dupy za co chcą i komu chcą, czy komuś stała by się krzywda? Chyba tylko dziennikarzom, którzy musieliby się naprawdę postarać o dobry materiał.

Z drugiej strony, może to jednak dobry znak? Może już wszystkie inne problemy w naszym kraju, są tak mało istotne, że sprawa seksmodelek musi być na pierwszej stronie? Może dziura budżetowa już załatana, drogi wybudowane, służba zdrowia znów dostała podwyżki, tylko ja jak ten Filip z konopi gdy tymczasem za oknem już zupełnie inny świat?

P.S. Taka ciekawostka, w Google grafika na hasło „prostytucja wśród modelek” w pierwszych czterech wynikach wyskakuje Jacyków. Przypadek?