O tym jak świat wpędza kobiety w cellulitowe kompleksy

Graficy kreują na okładkach czasopism alternatywną rzeczywistość i nie mają oporu przed powiedzeniem ci, że jesteś brzydka.

Kim jest Claudia Cardinale?

Założę się, że nie miałaś pojęcia kim jest Claudia Cardinale. To nic złego, żaden wstyd, ja też do dzisiaj nie wiedziałem. To nic złego nie znać „znanych” osób. W dzisiejszych czasach strumień informacji, który musimy konsumować codziennie jest tak olbrzymi, że nie starczyło by nam życia żeby wiedzieć wszystko i znać wszystkich, którzy powinni być znani.

Claudia Cardinale to według Wikipedii, obok Sophii Loren (no ją to chyba znasz, co?) i Giny Lollobrigidy największa gwiazda włoskiego kina. Włoskiego kina nie znam wcale, przeglądając filmografię Cardinale stwierdzam również, że nie znam żadnego filmu w którym grała.  Wątpię też, by to się w najbliższym czasie zmieniło. Doba ma jednak o kilkanaście godzin za mało.

Dlaczego wspominam o Cardinale? Ponieważ wczoraj ukazał się plakat promujący festiwal filmowy w Cannes i właśnie ta włoska aktorka się na nim znajduje. Problem jednak w tym, że zdjęcie zostało poddane obróbce w programie graficznym.

Mógłbym w tym miejscu napisać, jak wielu przede mną, że ktoś musiał mieć naprawdę zły dzień jeśli uznał, że Claudia na tym zdjęciu potrzebowała jakiegokolwiek retuszu. Umówmy się, że Cardinale piękną kobietą jest i basta. Wszyscy się zgodzimy, że na oryginalnym zdjęciu wygląda zjawiskowo. Tylko, że…

Kompletnie nie w tym rzecz.

Bo ci, którzy tak mówią, dają tym samym przyzwolenie na retuszowanie zdjęć kobiet, które nie są równie piękne, albo nie wyszły tak samo korzystnie, albo mają jakieś wady. No zaraz, to czasami można poprawiać zdjęcia a czasami nie? Coś tu chyba nie gra, co?

Telewizja, gazety, przemysł kosmetyczny a nawet blogerki modowe robią ci wodę z mózgu i wpędzają w cellulitowe kompleksy, żeby na tobie zarobić. Robią cie ordynarnie w bambuko. Wmawia ci się, że bez kremu nigdy nie będziesz piękna i młoda, że bez nowych dżinsów luby nawet na ciebie nie spojrzy, a bez seksownej bielizny i czterdziestu pięciu minut z Chodakowską twój seks będzie do dupy.

Znam piękne i szalenie inteligentne kobiety, które mają kompleksy na punkcie swojego wyglądu, chociaż większość facetów rozbiera je wzrokiem. To nie jest domena jedynie ślepo wierzących w to co się napisze, to nie kwestia mądrości, wiedzy, inteligencji czy czegokolwiek innego. Niemal wszystkie macie z tym problem i niemal wszystkie macie kompleksy związane ze swoim wyglądem. Niemal wszystkie poszukujecie Bezcellulitowego Graala, kupujecie miliony kremów, podkładów, ulepszaczy i upiększaczy za miliardy dolarów, goniąc za nieistniejącym ideałem. To cholernie popieprzone, bo

wszystkie jesteście piękne.

Bez wyjątku. I to, czy macie odrobinę cellulitu czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Nie ma znaczenia jaki rozmiar ciuchów nosicie. Nie ma znaczenia czy macie płaski brzuch czy jednak gdzieś tam się napatoczy jakaś fałdka.Nie żeby to był jakikolwiek wyznacznik, ale oprócz seksownych kobiet z kompleksami na punkcie swojego wyglądu znam też takie, które odbiegają swoją urodą od okładkowych wzorców a potrafią każdego faceta owinąć sobie wokół palca, nic sobie nie robiąc z kilku nadmiarowych kilogramów.

Nie budujcie swojego poczucia wartości na wyglądzie bo to droga donikąd.  Nigdy nie będziecie wyglądały tak jak panie z okładek magazynów bo takie panie nie istnieją.

Media kreują rzeczywistość, która nie istnieje.

Współczesne media to najgorsze co przydarzyło się naszemu światu w ostatnich latach. Gdybym pokazał oryginalne zdjęcie Claudii Cardinale dowolnemu facetowi na świecie, to jestem pewien, że każdy jeden by przyznał, że jest zjawiskowa. I pomimo tego i tak poprawiono jej zdjęcie. Stworzono niemożliwą wersję osoby, bo komuś nie podobała się naturalna aktorka. Do podobnych sytuacji przyzwyczailiśmy się już na tyle, że szok i niedowierzanie wywołują nieretuszowane okładki. W przekazie medialnym zupełnie nie istnieje naturalność. Wszystko jest schowane pod maską.

Dlatego nie próbuj do tego dążyć. W prawdziwym życiu chowanie się za maskami, bycie fałszywym, udawanie kogoś innego to nie są pożądane cechy. Nie daj sobie wmówić, że ten kawałek skóry na tyłku czy udzie sprawia, że jesteś gorszą osobą, bo nie jesteś.

Jesteś piękna.

I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

  • Magdalena Smolinska

    Dziękuję za To co napisałeś. Ma duża moc :-) bo szczerość w tym wydaniu to najlepszy komplement i niczego więcej nie trzeba.

  • Patson

    Czy może być coś bardziej atrakcyjnego od poczucia własnej wartości? Pomimo wad, aż chce się patrzeć w lustro ☺

  • Sami napędzamy tą machinę.

  • obojętna

    Czy ja wiem, tendencyjny wpis i tyle…niby takie oczywiste ale czy rzeczywiście tak jest? Gdybyś nie znał dwóch różnych kobiet. jednej szczupłej ( mam na myśli rozmiar 36,38 nie 32…), drugiej w rozmiarze 42.. obie przeciętnej urody…z którą byś się umówił….? Tak się mówi, że rozmiar nie ma znaczenia ale ta zasada działa tylko kiedy mamy możliwość poznać kogoś lepiej. Poczucie własnej wartości nie ma tutaj znaczenia..bo to że kobieta dobrze czuje się z samą sobą zmienia tego jak wygląda.

  • zakompleksiona

    Cellulit to strasznie oklepany temat, mam wrażenie że wiele osób myśli że kompleksy kobiety to tylko ten cellulit głupi i już. A ja bardzo chciałabym, by to cellulit był moim największym zmartwieniem!
    Ta piękna dziewczyna, którą rozbierają wzrokiem, może mieć pod warstwą ciuchów obwisły biust, rozstępy, krostki i inne defekty skóry. Może mieć luźną skórę na brzuchu albo blizny. I wtedy co z tego, że ją rozbierają wzrokiem, skoro ona wie, że gdyby już rozebrali, to nie kryliby rozczarowania.
    Modelki, photoshop i marketing wbrew pozorom wcale nie są tak silne w kreowaniu kompleksów. Więcej do powiedzenia mają tu piękne koleżanki, z którymi się można porównywać, i prostaccy faceci, którzy bez ogródek kobiety krytykują.

  • Amen!

  • Magda_lena

    Większość mężczyzn niestety,także stwarza kobietą pozorną sugestie o negatywnych proporcjach dotyczacy ich wyglądu.Niemal,że większość facetów jest zaslepiona przerobionymi zdjęciami,co robi im spustoszenie w ocenie rzeczywistego wyglądu jakiejkolwiek kobiety…:)A To działa jak zaraza,bo każda z nas chce wygadać pięknie!Tylko,że kochane panie,faceci niestety gubią wartości którymi powinni się cechować i nie zdają sobie sprawy jak prostolinijnie wyglądają w oczach kobiet,które kierują się wartościami…