Śniadanie jak król, kolację jak żebrak

To nie jest kolejna dieta – cud dzięki której schudniesz 5475 kg w ciągu tygodnia. Nie dam ci żadnych konkretów. Nie będzie statystyk co i ile ma kalorii. Nie będę też przytaczał żadnych przepisów. Z jednego prostego powodu – nie wierzę w takie głupoty. Nie wątpię, że tic tac ma tylko dwie kalorie, ale nie uważam też, by miało to jakiekolwiek znaczenie przy zachowywaniu prostego, zdrowego i szczęśliwego życia.

Czytaj dalej Śniadanie jak król, kolację jak żebrak

Hejterska żółć

 

Dziś przeczytałem wywiad z Dymitrem Głuszczenko, twórcą serwisu kwejk.pl. Wywiad nie był specjalnie interesujący, ale przez moją matkę wciągnąłem się w bardzo zły nawyk czytania komentarzy pod wiadomościami. Pod tymże wywiadem komentarzy było nie wiele – więcej było wylewania pomyj. A to skłoniło mnie do popełnienia tego tekstu.

Czytaj dalej Hejterska żółć

Jak można było uniknąć tragedii

 

Zanim jeszcze dobrnąłem do końca lektury książki pt. „Testament Matarese’a” Roberta Ludluma, zastanawiałem się czy napiszę jej recenzję na Męskie Pisanie. Gdy doczytałem do końca, jeden z akapitów rozwiał moje wątpliwości. Okazuje się bowiem, że gdyby ktoś rozsądny we władzach kraju przeczytał tę książkę, to może nie doszło by do tragedii z 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem. A jeśli by doszło, to nie na taką skalę.

Czytaj dalej Jak można było uniknąć tragedii