Serialem tę jesień

 

Co się dzieje za oknem każdy widzi. Jesień to paskudna pora roku, zwłaszcza w takiej wersji jak obecnie ma to miejsce. Z pomocą nadchodzi jesienna ofensywa serialowa.

Zacznę od krótkiego opisu trzech seriali, o których jeszcze nic nie zdążyłem napisać na blogu, albo napisałem niewiele. Na pierwszy ogień idzie

BREAKING BAD

To najlepszy oglądany ostatnio przeze mnie serial i jeden z najlepszych w ogóle. Polecono mi go z dwóch źródeł, skusiłem się i nie żałuję. Już po pierwszym odcinku, ba, nawet po pierwszej scenie wiedziałem, że było warto. Serial, który zaczyna się od sceny, w której główny bohater stojąc na środku pustynnej drogi w samych gatkach, celuje pistoletem do nadjeżdżających pojazdów na sygnale nie może nie być dobrym.

Oprócz świetnych postaci, wciągającej akcji i humoru, to co przykuło moją uwagę to była muzyka. Wiele kawałków pododawałem sobie do playlist i często ich słucham. Jednym z takich przykładów był utwór Peanut Vendor, o którym niedawno pisałem.

Breaking Bad polecam każdemu bez wyjątków. Nie zawiedziecie się.

SONS OF ANARCHY

Ten serial to dla mnie jeszcze świeżynka, ale już zdążyłem się wkręcić. To pewnie dlatego, że to klimaty gangsterskie a te są moim żywiołem. Gdybym nie został blogerem, pewnie byłbym gangsterem.

A tak już całkiem poważnie, to serial o motocyklowym gangu handlującym kałaszami w małym miasteczku, które nazywa się Charming. Są strzelaniny, jest mordobicie, ostre imprezy, zdrady, napady, gwałty, generalnie wszystko co powinno być w takim serialu. Ogląda się bardzo przyjemnie i akcja nawet wciąga. Polecam każdemu, kto lubi takie klimaty i każdemu kto nie ma czego oglądać – bo a nuż.

CZAS HONORU

Normalnie nie przepadam za polskimi serialami, bo większość z nich jest albo słabo zrobiona, albo ma słabą fabułę albo gra aktorska jest na poziomie twarzy rajstop. Większość z nich, jeśli już oglądałem to tylko z braku innego zajęcia. Czas Honoru jest inny. To naprawdę fajnie zrobiony serial z całą plejadą polskich aktorów. Od czasów Czterech Pancernych chyba najlepsza polska produkcja o tematyce drugiej wojny światowej. Oglądam niemal od początku i szczerze wszystkim polecam.

HOW I MET YOUR MOTHER

Czy jest jeszcze ktoś, komu trzeba mówić czym jest HIMYM? Jestem pewien, że i tak jesteście dalej niż ja i oglądacie odcinki na bieżąco. Finałowy sezon już wystartował i dowiemy się ostatecznie kto jest matką. Żadnych spojlerów proszę, pod groźbą bana.

Oprócz powyższych seriali o których formalnie wspominam po raz pierwszy jest jeszcze kilka, o których już pisałem a zaczynają się ich nowe sezony.

Mentalista – no w końcu. To serial, który po prostu uwielbiam. Nie jest idealny chyba pod żadnym względem, ale zdecydowanie trafia w mój gust i zwyczajnie go kocham.

Supernatural – serial, który startował bardzo nieśmiało, by w kolejnych sezonach rozkręcić się na całego. Bardzo inspirujący i pobudzający wyobraźnię.

The Walking Dead – czyli najbardziej wkurzający bohaterowie spośród wszystkich seriali. Tutaj każdy popełnia zawsze błędy, złe wybory, zachowuje się irracjonalnie albo po prostu głupio, ale i tak wciągasz kolejne odcinki.

Trochę tego jest, więc jestem pewien, że tą jesień to jednak da się jakoś przeżyć. Miłej niedzieli!

P.S. Jestem także tu i tu, a od niedawna również tutaj.

Autorem zdjęcia jest kel.