Przegrane bitwy i wojny

Zawsze do niego pisała, jak była pijana i samotna. Był już poranek, na horyzoncie zaczynało świtać, ale nie minęło 15 minut jak znalazł się pod jej mieszkaniem, służąc ramieniem, tylko po to by ona poszła po chwili samotnie spać. Był jak piesek, któremu wystarczyło rzucić kość na dowód miłości i choć rzucano mu same ości, ten z radością merdał ogonem.

Czytaj dalej Przegrane bitwy i wojny