Zanim wyślesz mu swoje zdjęcie

Historia, która nie powinna była się zdarzyć. Niech będzie przestrogą dla innych.

Zawsze miałam priorytety pełne moralności i zasad, ale jak się okazało były słabe i powierzchowne. Nigdy nie miałam chłopaka, co w moim środowisku uchodzi za dziwne. Głupia nie jestem, brzydka też nie. Jak dotąd radziłam sobie bez drugiej połówki.

Kiedyś miałam niską samoocenę będącą po części zasługą depresji i sytuacji w rodzinie. A co może skuteczniej podnieść samoocenę dziewczyny, jak nie pożądliwy wzrok mężczyzn czy komplementy? No chyba nic. Dlatego wszystko zaczęło się od „anonimowych” portali do czatowania z obcymi i klasycznego gadu-gadu – istnej Mekki dla zdesperowanych facetów. Namieszali mi w mojej niedoświadczonej głowie. Nie znałam ich intencji, często nawet imion, a wysyłałam im nagie zdjęcia. Zabawa się skończyła po poznaniu (…). Mając cały asortyment moich zdjęć, zmusił mnie do spotkania z nim. Byłam dziewicą. No właśnie byłam, a nie jestem, a chciałam zachować dziewictwo dla mojej pierwszej miłości. Zamiast tego zmuszona byłam do częstych spotkań w wiadomym celu. Zagubiłam się w tym. Byłam jego maszyną do ruchania w gardło, aż nie wyprosiłam usunięcia zdjęć. Wiele błędów popełniłam, nie odważyłam się pójść na policję albo chociaż porozmawiać o tym z kimś bliskim.

I tak oto już (…) nie spotykam się z nim. Trudno mi tylko odbudować szacunek do siebie. Czuję obawę przed pierwszym związkiem miłosnym, że partner mojej przeszłości nie zaakceptuje. Szczegóły bym mu oszczędziła, ale faktu straconego dziewictwa i powiedzmy wprost bycia łatwą nie ukryję. Podstawą związku jest według mnie szczerość. I proszę Cię o radę, wskazówkę czy po prostu napisanie z męskiego punktu widzenia. Wiadomo, żałuję bardzo, wręcz nie dowierzam w swoje czyny. Czy przez tę przeszłość będę wielokrotnie skreślana? Boję się kolejnych porażek. Mimo na co dzień szczerego uśmiechu, w głębi mnie są ograniczenia. Co mam zrobić, żeby pogodzić się z tym wszystkim? (…) Zagubiona Dziewczyna

Są takie wiadomości, po których nie jestem w stanie wrócić do normalnego funkcjonowania. Są takie maile, po których brakuje słów, po których siadam w fotelu i patrzę przed siebie długie chwile. Cytując klasyka, nie ma w języku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie nazwać takie zachowanie. W idealnym świecie takie rzeczy by się nie wydarzyły. W idealnym świecie mogłybyście i moglibyście wysyłać swoje nagie zdjęcia komukolwiek byście chcieli a oni zawsze uszanowaliby waszą godność i prywatność. Rzecz w tym, że nie żyjemy w idealnym świecie.

Żyjemy w świecie pełnym skurwysyństwa.

Dlatego bardzo was proszę, niech ta historia będzie dla was przestrogą. Ja wiem, że misiaczki moich misiaczków to przecież nigdy. Ale na wszelki wypadek jednak lepiej się powstrzymać i nie wysyłać. Albo zastanowić się, czy naprawdę warto tak ryzykować. Bo nigdy nie wiesz do końca kto siedzi po drugiej stronie. Pewnie dziewięć razy trafisz na zwykłego gościa, który nic wam nie zrobi.

Ale wystarczy jeden frajer, by skomplikować wasze życie na długie lata, jeśli nie na całe życie.

Strzyg, wiwern, endriag i wilkołaków wkrótce nie będzie już na świecie. A skurwysyny będą zawsze. Andrzej Sapkowski - 'Czas pogardy'
  • Piotr Szok

    Współczuje pierwszego razu :( Pani z maila musi się z tym psychicznie uporać, bo przejście do normalnego współżycia po takich przeżyciach to zapewne wyczyn.

  • Cioccolatina

    Jestem w takim szoku, że pierwszy raz nie wiem co napisać… Tylko współczuję tej dziewczynie, biedna długo nie pozbiera się po czymś takim jeśli w ogóle.

  • S

    szkoda dziewczyny, uważam że powinna iść na policje i to zgłosić, bo może on nie jest lub nie była jedyna tak wykorzystaną.
    Najbardziej przykre, jest to ze niewinne dziewczyny przez takich „facetów” staja sie w ich mniemaniu dziwkami i potem opowiadają jakieś bajki. Ja sama byłam ofiarą takich pomówień i wiem jak bolą.

  • Hmmm, jaka życiowa historia. To, że dziewczyna popełniła błąd jeszcze podyktowany strachem nie jest to koniec świata. Każdy z nas popełniał błędy, popełnia i będzie je popełniał – nie jesteśmy doskonali. Skurwiela, który coś takiego był w stanie zrobić posadziłbym na krześle elektrycznym. Ale to też o nim świadczy, jest pizdą nie potrafi znaleźć normalnie dziewczyny, więc żeruje na małolatach, które są nieświadome, nie nauczone życia. Przykre.

  • Anonimowa :)

    Bo tutaj nie o sam problem wysyłania nagich zdjęć chodzi, tylko właśnie wykorzystywania naiwnych, młodych dziewczyn przez takich zdesperowanych idiotów… takich dziewczyn w sieci jest mnóstwo, wiem, bo sama byłam jedną z nich, na szczęście mam 28 lat a nie 18 i nie będę mieć po tym wszystkim traumy. Powodem takiego zachowania i tego, ze dziewczyny się dają w to wkręcić jest naiwność i poczucie samotności, ale żeby to zrozumieć, to trzeba się o tym przekonać na własnej skórze, ja się przekonałam, na szczęście nie tak drastycznie jak bohaterka wpisu, współczuję i myślę, że ona na pewno się pozbiera !

    A tak już poza tym, temat seks portali i tego jak to tam wygląda i się odbywa to też dobry pomysł na artykuł. Pozdrawiam :)

  • Bardzo przygnębiająca historia, współczuję dziewczynie, która tego doświadczyła.

  • Nycza

    Pokochanie siebie to krok wyjściowy do wszystkich zdrowych relacji z innymi, do osiągania celów, a niestety mamy tendencje do zaczynania od dupy strony.

  • Joasia

    Śmiech na sali, ludzie są głupi, jeżeli coś się wrzuci na neta tam już zostaje. To nie jest historia, ku przestrodze, tylko wyśmianie głupoty dziewczyny. Po za tym po chuj, być tak tępą dzidą i wysyłać nagie foty do osób które totalnie się nie zna? To, że ma się 18-20 lat nie zwalnia Cię z używania rozsądku. Facet, szczerze skurwiel, ale trzeba było się nie ugiąć, nie zostawać mięchem do ruchania.

    Pewnie fotki nadal gdzieś są w necie. Frajerem jest ten, kto uważa, że warto oddać swoją godność w zamian za puste chwilowe dowartościowanie. Morał historii jest taki, nie wysyłajcie nagich fotek dziewczyny i chłopaki

  • kel

    Misiaczki, bez obrażania. Wszystkie agresywne komentarze są usuwane.