I nawet są na to badania naukowe.

Kiedyś był taki czas, że miałem NaTemat za ciekawy portal z interesującymi treściami. Autentycznie, tak się zapowiadali i obok kilku innych portali stał się miejscem do którego codziennie zaglądałem. Od dłuższego czasu tak bardzo obniżyli loty, że w zasadzie wchodzę tam tylko w poszukiwaniu tematów na które mógłbym napisać – pod tym względem są lepsi od reszty portali, bo cała reszta jeszcze zachowuje pozory przedstawiania samych informacji, podczas gdy NaTemat to przede wszystkim opinie a z nimi zawsze można się nie zgodzić. Ostatnio z NaTemat dużo naśmiewał się Janek ze StayFly, który w kilku tekstach punktował tamtejszych autorów. Jak śledzicie blogosferę, to na pewno jego teksty wam się obiły o oczy. Dziś na tapetę wezmę jego ulubienicę, Aleksandrę Zawadzką, z tekstem o jakże wiele mówiącym tytule Dlaczego mężczyźni zawsze myślą, że kobiety z nimi flirtują.

Uwielbiam pytania z tezą, naprawdę. Zawsze mnie rozbawiają. To takie sprytne ustrojstwo, które sprawia, że musisz się tłumaczyć z absurdalnych zarzutów, podczas gdy meritum gdzieś tam sobie umyka. Bardzo lubują się w tym politycy, zresztą im się nie dziwie. Łatwiej komuś podrzucić śmierdzący temat, niż rozmawiać rzeczowo na skomplikowane tematy. Wracając jednak do naszej sprawy, to mam takie wrażenie, że teza w tym pytaniu jest oparta na całkowicie błędnych wnioskach. Pozwolę sobie zacytować:

Bendixen poprosił 308 heteroseksualnych osób w wieku od 18 do 30 lat i wyszło, że aż 88 % kobiet miało co najmniej jedną sytuację, w której mężczyzna źle zinterpretował jej zachowanie. Liczba panów w podobnej sytuacji była zdecydowanie mniejsza. I tak działo się nawet w liberalnej seksualnie Norwegii. Aleksandra Zawadzka

Fajnie że jest jakieś badanie. To zawsze lepiej, niż gdyby go nie było. Gorzej, że tytułowe “zawsze myślą” bardzo kontrastuje z ilością przebadanych osób. No bo przyznacie, 308 osób może być reprezentatywną liczbą wśród moich czytelników, kto wie, może nawet dałoby się to jakoś rzutować na populację wrocławskich Krzyków, ale na 50% populacji świata? Trochę trudno mi to kupić.

Ale nawet zakładając, że ta próba jest odpowiednio liczebna, to jednak wniosek jest odrobinę daleko idący. To, że 88% miało co najmniej JEDNĄ sytuację z błędną interpretacją moim zdaniem nie mówi nic. A już na pewno nie mówi zawsze myślą.W zasadzie mógłbym na tym zakończyć mój wywód, ale korci mnie, żeby do tej tezy jednak jakoś nawiązać i napisać coś choćby w połowie tak mądrze brzmiącego jak “badanie przeprowadzone na 308 heteroseksualnych osobach”. Chciałbym jednak nieco przeformułować pytanie na inne: dlaczego kobiety myślą, że mężczyźni zawsze myślą, że kobiety z nimi flirtują?

Otóż mężczyźni wcale sobie tym nie zaprzątają głowy. Oczywiście, czasem się zastanawiają, czy ta Kryśka z warzywniaka to naprawdę lubuje się w dowcipach o murzynach, czy może jednak robi to tylko z uprzejmości, ale w gruncie rzeczy nie ma to najmniejszego znaczenia. Nie ma znaczenia, ponieważ faceci dzielą się pod tym względem na dwie kategorie – na chłopców i mężczyzn. Chłopcy będą się zastanawiać, czy ten uśmiech to tylko lubię cie czy może już chciałabym z tobą przepocić swoją pościel i będą to robić tak długo, że nigdy nie podejdą. Natomiast zainteresowani tobą mężczyźni podejdą zawsze wtedy, gdy nie powiesz żeby spadali do wulkanu.

To czy flirtujecie czy nie nie ma najmniejszego znaczenia. Nawet jeśli nie będziecie nim zainteresowani, ale będziecie nadal podtrzymywać zwyczajny kontakt, to on będzie w stanie was uwieść, jeśli tylko będzie wiedział jak. Stąd też pewnie to całe nieporozumienie. Dlatego zapamiętajcie sobie, że zupełnie nas wasze zdanie nie obchodzi.

Po prostu jeśli się nam podobacie, to bierzemy was jak swoje.

photo credit: via photopin (license)