Skąd tyle pisków i krzyków na występach striptizerów? #KrótkaPiłka
Dawno temu pytałem was w ankiecie, czy zaakceptujecie króciutką formę wypowiedzi i nie było wtedy większych zastrzeżeń. Dzisiaj macie szansę potwierdzić swoje słowa i pokazać, żeście warte zaufania, oto bowiem pierwsza #KrótkaPiłka na moim blogu, której przyczyną jest artykuł przeczytany tutaj. #KrótkąPiłką będę oznaczał wszystkie wpisy, które będą po prostu krótkimi notkami na różne tematy, czasem będzie to pytanie, czasem krótki komentarz. Zobaczymy jak się ten format przyjmie.
Chodzi mi o głowie ostatnio takie pytanie, wątpliwość, o co chodzi z tym żeńskim szałem na striptizerów? Bo wiecie, ja rozumiem wszystkich, którym striptiz jako taki się podoba, jak i tych którym nie podoba się wcale. Nie mam problemu ze zrozumieniem argumentów jednej jak i drugiej strony. To czego zrozumieć nie mogę, to reakcja na sam występ. Co prawda nigdy w takich przybytkach nie byłem i może moje wrażenie jest mylne (i jeśli tak jest to mnie poprawcie), ale ze wszelkich opowieści naocznych świadków, jak i ze wszelkich kinowych projekcji wnioskuję, że męska i damska reakcja różni się znacznie. Gdy faceci przychodzą popatrzeć na rurny taniec, głębokie dekolty i zgrabne pośladki damskie to atmosfera jest raczej tajemnicza, kontemplacyjna, nawet dostojna. Natomiast w przypadku sytuacji, w której podziwiane są pośladki męskie, pisków i wrzasków jest co niemiara.
Czy ktoś jest mi to w stanie jakoś wytłumaczyć, albo wyprowadzić z błędu, bo może mój obraz jest nieprawdziwy? Serio wystarczy kawałek fajnej klaty i widok penisa ukrytego za skrawkiem majtek, żebyście zaczęły piszczeć wniebogłosy?
photo credit: Marionzetta via photopin cc

Dlaczego piszczymy... bo wydaje nam się to bardziej kobiece niż "ruchałabym" :)
Myślisz, że w klubach dla panów padają takie komentarze? :)
Panowie przychodzą do klubu zmęczeni codziennym życiem, więc w spokoju podziwiają kobiece kształty. Męczą drinka przez pół godziny, bo chcą odpocząć od szarej rzeczywistości, która ich przytłacza. A kobiety na striptiz idą się bawić, szaleć, więc stąd oznaki głośne oznaki radosci.
Ciekawy trop, wydaje mi się, że najbliższy prawdzie.
Jeśli masz takie obserwacje, to zastanawiam się czy aby na pewno jestem kobietą... Sorry, ale ja tam nie piszczę, nie wrzeszczę, nie zdzieram strun. Jeśli mi się podoba, to mi się po prostu podoba i nie widzę potrzeby wprowadzania w drganie przestrzeni niepotrzebnymi decybelami.
Obserwacji nie mam, dlatego pytam. :)
A nie?! hahahahaha... hm, wyjaśniłabym Ci to, ale lepiej jak sam znajdziesz odpowiedź na tą frapującą zagadkę ;)
to tak samo jak byś się pytał, "czemu kobiet jak ma orgazm to krzyczy?" bo was to kręci i dodaje skrzydeł :)
Możliwość komentowania została wyłączona.