Przynajmniej według niektórych ludzi.

Lubie sobie czasem popatrzeć na ludzką głupotę. Ciekawią mnie mechanizmy, które powodują, że człowiek musi koniecznie powiedzieć czy napisać coś negatywnego o kimś innym. Tak po prostu, bez specjalnego celu czy powodu. Czasem na pierwszy rzut oka widać, że jakiś temat ma potencjał, by w jego komentarzach wylądowały ciekawe pod tym kątem wpisy. I tak oto zawędrowałem do niusa o “ludzkiej Barbie” na Onecie. I jeden wpis skłonił mnie do pewnej refleksji:

wiecie co – mam 9 miesiecznego syna ,10 kg wiecej -cudownego meza ,wspanialego syna i jestem szczesliwa a ona coz …….jej co najwyzej sylikon sie rozpusci…..i tyle osiagnie w tym swoim zyciu a kasa owszem jest wazna ale nie najwazniejsza. Zastanawiam sie co te dziewczyny maja w tych glowach…….bo jesli to jest ich sposob na dowartosciowanie a jest…..to szalenie mi ich szkoda….. Kiedys sie moze ocknie -zostanie sama .szczesliwa

Wiecie, ta laska może się podobać lub nie. Możemy powiedzieć, że to głupota stylizować się na zabawkę, albo że powiększanie cycków wcale nie jest takie złe. Mi na przykład operacje plastyczne u innych nie przeszkadzają, często wręcz przeciwnie bo co by się o złego silikonie nie mówiło, to każdy facet się ze mną zgodzi, że przyjemnie jest patrzeć na obfite piersi. Sam raczej się nie poddam żadnej operacji, zwłaszcza z tak błahych powodów estetycznych, ale rozumiem że inni mogą mieć inne priorytety i nic mi do tego – macie moje błogosławieństwo. Moglibyśmy też podyskutować w jakiej wersji tej dziewczynie jest lepiej. Może są na sali jacyś fanatycy lalek, ale wydaje mi się, że większość osób zgodzi się ze mną, że bez makijażu jest jej nieporównywalnie ładniej, czyż nie?

Ale to co trudno mi jest zrozumieć to korelacja w stylu sztuczne cycki = nic nie osiągnę w życiu = kasa jest najważniejsza = pusto w głowach = samotność. Skąd ludzie to biorą? Skąd się biorą rzekomo szczęśliwe matki najeżdżające na kogoś kto nikomu prócz siebie nie szkodzi? Skąd biorą się tak absurdalne wnioski? Skąd się bierze ta ślepota i krótkowzroczność, że oto, chcąc pochwalić się światu, że my jesteśmy lepsi, stajemy się tak samo beznadziejni, albo nawet bardziej, bo nic z tego nie mamy, podczas gdy Barbie kroi na tym przyjemną kasiorkę.

Nie bądźcie ślepi i krótkowzroczni. To, że ktoś sobie zrobił większe piersi albo tyłek nie sprawia, że ten ktoś przestaje być człowiekiem. Może ci się to nie podobać i możesz tego nie pochwalać, ale to ich życie i ich sprawa. Jeśli to sprawia, że są szczęśliwi, to kim ty jesteś, by to kwestionować? Oni też mają wspaniałych przyjaciół, dzieci, mężów i żony. Często właśnie dzięki silikonowi.

photo credit: deborah is lola via photopin cc