Fifty Shades of Grey
Marketingowo książka wybitna. Nie ma chyba nikogo, kto by o niej nie słyszał, albo jej nie czytał. Przeczytałem. And I want my money back.
Marketingowo książka wybitna. Nie ma chyba nikogo, kto by o niej nie słyszał, albo jej nie czytał. Przeczytałem. And I want my money back.
Zdarzyło się pewnego razu, że wybrałem się w swoim rodzinnym mieście wraz ze znajomymi do baru. A tam, miał miejsce pewien incydent.
Dziś przeczytałem wywiad z Dymitrem Głuszczenko, twórcą serwisu kwejk.pl. Wywiad nie był specjalnie interesujący, ale przez moją matkę wciągnąłem się w bardzo zły nawyk czytania komentarzy pod wiadomościami. Pod tymże wywiadem komentarzy było nie wiele – więcej było wylewania pomyj. A to skłoniło mnie do popełnienia tego tekstu.
Zanim jeszcze dobrnąłem do końca lektury książki pt. “Testament Matarese’a” Roberta Ludluma, zastanawiałem się czy napiszę jej recenzję na Męskie Pisanie. Gdy doczytałem do końca, jeden z akapitów rozwiał moje wątpliwości. Okazuje się bowiem, że gdyby ktoś rozsądny we władzach kraju przeczytał tę książkę, to może nie doszło by do tragedii z 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem. A jeśli by doszło, to nie na taką skalę.
Media w całym kraju rozpisują się o “wielkiej aferze” z seksmodelkami w roli głównej. Nie ma portalu, gazety czy nawet magazynu, który by nie poruszał tematu prostytucji wśród modelek. A ja się pytam: no i co z tego, że modelki się prostytuowały?