Są takie tytuły, o których nie ma co się za bardzo rozpisywać. Zwłaszcza, że teraz zamiast na Męskim Pisaniu powinniście być na sobotnim spacerze.
Zastanawiałem się przez kilka chwil co tak w zasadzie mógłbym napisać. Bo prawda jest taka, że ciężko coś o tym filmie powiedzieć. Jego trzeba obejrzeć.
Film typu mind fuck. Ale nie tylko, bo trzyma w napięciu od samego początku do samego końca. To nie jest film, który możesz sobie obejrzeć do obiadu, albo po ciężkim dniu. Incepcja wymaga Twojej uwagi i koncentracji. To film, przy którym używasz niemal wszystkich swoich zmysłów. To cholernie dobry film.
Zrobił na mnie wrażenie. Nawet nie samym wykonaniem, któremu w zasadzie nie jestem w stanie nic zarzucić, bo wszystko jest na mistrzowskim poziomie, ale pomysłem. O tak, pomysł jest nietuzinkowy. Autorowi najwyraźniej podobała się koncepcja ruskiej baby jak był dzieckiem i postanowił ją przenieść w nieco inne realia. Ale nie będę wam opowiadał, bo to by mogło zepsuć wam kilka pierwszych minut. Lepiej nie wiedzieć i dać się zaskoczyć. W moim przypadku bardzo pozytywnie.
Każdemu, kto lubi filmy pobudzające wyobraźnie Incepcja na pewno się spodoba. Nie przedłużam, bo w końcu jest sobota i zamiast siedzieć i czytać moje wypociny lepiej byście spędzili czas wychodząc na spacer.
Film szczerze polecam. A teraz sio sprzed komputera!
photo credit: Miroslav Petrasko (hdrshooter.com) via photopin cc

Zgadzam się w 100% :) Jak obejrzałem, to jakby coś przejechało mnie walcem. Kminiłem, że jak, że to z tego wynika, ale jak to się stało, że to zadziałało i ten z tym, wtedy gdy ta za tego. Czad jednym słowem. Uwielbiam też filmy z niejednoznacznym zakończeniem, bo dalszą historię piszemy już my, widzowie :)
Oj tak, ten film warto zobaczyć! Jak najbardziej warty polecenia. Tak mnie trzymał w napięciu, że nawet nie miałam czasu na typowe filmowe przekąski. Nie chciałam ani na moment oderwać oka od ekranu, bo się bałam, że coś przeoczę. ;)
Zgadzam się! Rewelacyjny film! :-)
Możliwość komentowania została wyłączona.